"Kryzys gospodarczy przeorał Europę w sposób bardzo negatywny. Na powierzchnię wyszły ukryte animozje, nasilają się tendencje ksenofobiczne, wzrastają nastroje nieprzychylności wobec imigrantów. Wszystko to jest nad wyraz niepokojące". Europa nie radzi sobie ze zjawiskiem imigracji. Stoimy między dwoma skrajnymi podejściami. (...).
Unia fiskalnej stabilności a interes Polski.
Unię w najbliższych miesiącach czekają poważne zmiany – największe od czasu wprowadzenia traktatu lizbońskiego w 2009 r. Już zaczęła się dyskusja nad nowym porozumieniem międzyrządowym państw członkowskich Unii Europejskiej. Ma ono wprowadzić w życie ustalenia szczytu z 8-9 grudnia 2011 roku. Negocjacje będą trwały przez kilka tygodni. 30 stycznia odbędzie się nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej poświęcony kwestii kryzysu w strefie euro. Do podpisania porozumienia może dojść w czasie Rady Europejskiej w marcu tego roku.
Duńska prezydencja zapowiada, że zamierza mocno włączyć się do prac nad nowym paktem fiskalnym. Coraz więcej wiemy o jego kształcie. Według pierwszych zapowiedzi jego głównym celem będzie zwiększenie dyscypliny fiskalnej państw w strefie euro. Będą ono zobowiązane do wpisania do swych konstytucji nowej reguły wydatkowej, która zakłada, że roczny deficyt strukturalny nie przekroczy 0,5 proc. nominalnego PKB. Na straży tych regulacji będzie stał Trybunał Sprawiedliwości UE. Kraje spoza strefy euro, które deklarują, że podpiszą nową umowę międzyrządową, także będą musiały respektować jej zasady z dniem wejścia do strefy euro, chyba że same zdecydują się na to wcześniej.
Kolejnym elementem, który będzie w najbliższym czasie dyskutowany, stanie się kwestia podatku od transakcji finansowych. Pomysł jego wprowadzenia zgłosiła Komisja Europejska. Na początku stycznia poparli to rozwiązanie Angela Merkel i Nicolas Sarkozy, sprzeciwił się natomiast David Cameron. Kanclerz Niemiec i Prezydent Francji uznali jednak, że warto wprowadzić go nawet w samej strefie euro, gdyż dzięki niemu łatwiej będzie opanować sytuację w krajach objętych unią monetarną. Ten tzw. podatek Tobina (od nazwiska ekonomisty Jamesa Tobina, który jako pierwszy zaproponował jego ustanowienie) miałby pomóc ograniczyć spekulacje i ekscesy rynków, które w dużej mierze wywołały kryzys finansowy w 2008 r.
Krótkie resumé wydarzeń z ostatnich dni w Unii Europejskiej pokazuje skalę wyzwań, jakie czekają Wspólnotę w najbliższych miesiącach. Natłok informacji, szum często wzajemnie się wykluczających komentarzy sprawia, że łatwo zgubić główny kierunek zmian w Europie. Dlatego warto uporządkować opinie w najbardziej drażliwych i najbardziej gorąco dyskutowanych kwestiach. Przede wszystkim sprawa najbardziej paląca: suwerenność państw członkowskich.
Nie ma podstaw do tego, by twierdzić, że nowe porozumienie fiskalne doprowadzi do jakiegokolwiek transferu suwerenności ze stolic narodowych do Brukseli. Ono nie naruszy roli parlamentów narodowych w podejmowaniu decyzji budżetowych. Powinno być raczej szybko ratyfikowane przez państwa członkowskie w procedurach parlamentarnych. Wejdzie w życie po ratyfikacji przez co najmniej dziewięciu członków strefy euro. Nie jest to procedura nowa. Została przyjęta dla wprowadzenia w życie regulacji powołującej Europejski Mechanizm Stabilizacji.
W trakcie debaty na grudniowym szczycie pojawił się istotny problem udziału w tym porozumieniu państw nie będących członkami strefy euro, gdyż reguluje ono sprawy dotyczące strefy euro. Kwestia Europy dwóch prędkości budzi emocje od dłuższego czasu. Pewnym rozwiązaniem stało się podejście przyjęte w kontekście Paktu Euro Plus. Tak wiec także i w tym przypadku zaproponowano otwarcie porozumienia dla państw członkowskich Unii nie będących członkami strefy euro. Przyjęcie tej możliwości przez wszystkie w zasadzie państwa z wyjątkiem Wielkiej Brytanii zmniejsza ryzyko dwóch prędkości integracji europejskiej.
Tym niemniej sprawa jest bardzo złożona. Pogłębianie integracji w ramach strefy euro jest koniecznością i jedyną możliwością uniknięcia podziału Unii jest zaangażowanie instytucji europejskich w rozwiązania przyjęte w ramach nowego porozumienia, a więc zapewnienie maksymalnie wspólnotowego podejścia. Dlatego dla Polski najważniejszym wyzwaniem w kontekście negocjacji nowego porozumienia międzyrządowego jest zapewnienie silnej roli Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego w nowym systemie Unii stabilności fiskalnej. Również zapewnienie otwartego na dalsze rozszerzenie charakteru strefy euro jest mechanizmem osłabiającym ryzyko podziału Unii Europejskiej. Jest również oczywiste, że w naszym interesie leżą silne i skuteczne mechanizmy dyscyplinujące w systemach budżetowych poszczególnych państw członkowskich. Włączenie się do nowego porozumienia państw spoza strefy euro i tym samym zmniejszenie prawdopodobieństwa Unii dwóch prędkości jest bardzo ważnym czynnikiem budowania zaufania rynków.
Porozumieniu przyświeca idea wprowadzenia w jak najkrótszym terminie proponowanych przezeń regulacji do Traktatów. Jest to sprawa bardzo istotna, o którą Polska powinna zabiegać. Porozumienie ma stworzyć warunki dla koordynacji reform podejmowanych przez państwa członkowskie, jak i dla podejmowania wzmocnionej współpracy w sprawach niezbędnych dla efektywnego funkcjonowania strefy euro.
Celem nowego porozumienia jest jednak przede wszystkim stworzenie instytucjonalnych warunków dla skutecznego zarządzania kryzysowego. Nie dziwi wiec fakt, iż porozumienie zdominowane jest przez regulacje wzmacniające dyscyplinę budżetową dzięki wprowadzeniu do krajowych porządków prawnych rozwiązań znajdujących się dzisiaj wśród instrumentów funkcjonujących na poziomie europejskim. Przyjęto koncepcję ściślejszej współpracy międzyrządowej opartej na zbliżonych narodowych regułach równowagi budżetowej, podlegających jurysdykcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Porozumienie potwierdza też rozwiązania już przyjęte w ramach pakietu legislacyjnego dotyczącego zarządzania gospodarczego, w niektórych aspektach idąc dalej w stronę rozwiązań o charakterze europejskim.
Porozumienie wprowadza także elementy pewnej elastyczności w odniesieniu do przestrzegania reguł dyscypliny budżetowej w sytuacjach szczególnych definiowanych jako sytuacje niezależne od rządów czy też jako szczególnie dramatyczne załamania aktywności gospodarczej. Tym samym osłabia obawy tych wszystkich, którzy obawiają się reguł zbyt restrykcyjnych, które nie zostawiałyby żadnej przestrzeni dla dostosowawczych i prowzrostowych działań rządów.
Fakt, iż proponowane jest porozumienie międzyrządowe, nie objęte ramami traktatów, budzi niepokój w szczególności Parlamentu Europejskiego. Jego rola na etapie przygotowań porozumienia ograniczona jest do udziału przedstawicieli tej instytucji w charakterze obserwatorów. W samym systemie przewiduje się spotkania stosownych reprezentantów parlamentów narodowych i Parlamentu Europejskiego w celu dyskusji nad podejmowanymi przez rządy rozwiązaniami w obszarze polityki ekonomicznej i budżetowej.
Jeśli chodzi o rozwiązania instytucjonalne, propozycje zawarte w projekcie porozumienia są raczej skromne. Porozumienie nie przewiduje powstania nowych instytucji. W zasadzie ogranicza się do kilku wymogów dotyczących roli tzw. szczytów strefy euro. Aczkolwiek proponowane porozumienie zawiera rozwiązania po części juz obecne we wspomnianych regulacjach tzw. szesciopaku, tworzy niewątpliwie nową sytuacje, jeśli chodzi o dalsze zbliżanie państw członkowskich do przyszłych nieuniknionych moim zdaniem decyzji w sprawie unii fiskalnej, a nie tylko unii stabilności fiskalnej.
Nie jest to więc porozumienie, które rozwiąże obecne problemy, aczkolwiek dostarcza kolejne argumenty na rzecz zwiększonego zaangażowania Europejskiego Banku Centralnego jako pożyczkodawcy ostatniej szansy, bezpośrednio lub pośrednio przez wspieranie innej instytucji, która taką funkcję mogłaby realizować. Jest to też porozumienie, które może ułatwić dalszy krok w kierunku jakiejś formy euroobligacji. Proponowana elastyczność w sferze dyscypliny budżetowej tworzy także podstawy dla bardziej zdecydowanego włączania do pakietów antykryzysowych elementów polityki stymulującej wzrost. Porozumienie to, jeśli wyzwoli dostatecznie silną wolę polityczną, jest wielką szansą na odejście od ścieżki walki z kryzysem opartej na założeniu, iż jego źródłem były finanse publiczne. Kryzys finansów publicznych jest raczej rezultatem podejmowanych antykryzysowych decyzji.
Każdy kolejny krok podejmowany wspólnie przez państwa członkowskie w kontekście kryzysu pozostawiał w ciągu ostatnich dwóch lat niedosyt, a zaufanie rynków finansowych nadal jest ruchomym celem. Porozumienie może zbliżyć nas do tego celu, jeśli wykreuje przestrzeń dla racjonalnej proporcji miedzy polityką stabilizacji i polityką wzrostu. Rynki finansowe patrzą dziś bowiem coraz uważniej na zdolność Europy do wzrostu, podnoszenia konkurencyjności i tworzenia nowych miejsc pracy.
Artykuł profesor dr hab. Danuty Hübner opublikowany w Polska the Times, 13.01.2012
Zobacz pełną listę wiadomości »
Zobacz pełny kalendarz wydarzeń »



Komisja tymczasowa; zakończyła prace w dniu 31 lipca 2011r

Komisja tymczasowa; zakończyła prace w dniu 31 lipca 2011r