"Ktoś musi zarobić na nasze emerytury, uważa profesor Danuta Hübner. Albo to zrobimy sami, to znaczy będziemy więcej z naszej pensji na emerytury przeznaczać, albo otworzymy kraj bardzo szeroko na imigrację i to imigranci będą pracować na nasze emerytury, albo zmienimy proporcję między tymi, którzy pracują a tymi, którzy (...).
Dla Polskiej Agencji Prasowej, 19.01.2012
Zdaniem eurodeputowanej Danuty Huebner najnowszy projekt paktu fiskalnego to krok w dobrym kierunku: wzmacnia rolę instytucji UE, otwiera szczyty euro na państwa spoza strefy i uzależnia prawo do skorzystania z funduszu ratunkowego od ratyfikowania umowy.
"Ta nowa wersja to na pewno krok do przodu w stosunku do naszych oczekiwań - czyli wzmocnienia metody wspólnotowej i obecności na szczytach euro. Widać wyraźnie, że jest otwieranie się na oczekiwania państw spoza euro i PE. To dobra wiadomość, bo cały czas byliśmy niezadowoleni z przebiegu tych negocjacji" - powiedziała PAP Huebner.
"Nie wiem, czy Polska będzie chciała bardziej szczegółowych zapisów; trzeba się zastanowić. Ale widać wyraźnie, że jest większe otwarcie i zrozumienie, że niedzielenie Unii jest interesie także państw euro. To nie jest tylko ukłon w stronę państw spoza euro. Dostrzeżono, że umowa międzynarodowa, która rozdziela tych, co są w euro, i tych, którzy pozostają poza, nikomu nie służy. Nasz upór dotarł do świadomości przywódców, którzy sterują przygotowaniem tego traktatu" - dodała była komisarz.
Zdaniem Huebner, Polska powinna się zastanowić, czy chce wzmocnić swe istniejące już zasady fiskalne o te zapisane w pakcie. "W naszym interesie są zapisy dotyczące dyscypliny. Natomiast będziemy się zastanawiać, czy wystarczą te, które mamy, czy też chcemy się poddać jakimś ostrzejszym (zasadom)" - powiedziała. Jej zdaniem "trzeba też patrzeć z punktu widzenia reakcji rynków", a wdrożenie zapisów paktu mogłoby być dobrze ocenione przez agencje ratingowe.
"W naszym interesie jest poprawianie ratingu, bo to obniży koszty naszego długu" - wskazała.
Jako pozytywne Huebner oceniła też pojawienie się w umowie "akcentów wskazujących na umocowanie tego porozumienie w traktatach europejskich, choć jest konsekwentnie używana nazwa +traktat+, a nie umowa, jak wolałby PE i jak postulowało kilka krajów". Była polska komisarz z zadowoleniem odnotowała też zapis, że na szczyty euro będzie mógł być zapraszany przewodniczący PE; jest też więcej odniesień do istniejących regulacji unijnych.. Za "świetny pomysł" uznała też powiązanie nowego traktatu z przyszłym stałym funduszem ratunkowym dla państw strefy euro EMS. Był to postulat Niemiec. Projekt zakłada, że tylko kraj, który ratyfikuje porozumienie i przyjmie regułę wydatkową, może starać się o środki z EMS. To bat nie tylko na kraje już korzystające z obecnego funduszu EFSF, (który ma być niebawem zastąpiony przez EMS) jak Grecja, Portugalia i Irlandia, ale także kolejne kraje zagrożone rozprzestrzenianiem się kryzysu zadłużenia.
"To najlepsza sankcja, by kraj, który nie przestrzega zasad, nie miał dostępu do wsparcia" - powiedziała Huebner.
Z zadowoleniem odnotowała też, że celem będzie wprowadzenie zapisów nowej umowy do traktatu UE "najpóźniej" w ciągu pięciu lat. Umowa ma wejść w życie 1 stycznia 2013 roku, przy założeniu, że do tego czasu będzie ratyfikowana przez 12 z 17 państw strefy euro.
Zobacz pełną listę wiadomości »

Zobacz pełny kalendarz wydarzeń »



Komisja tymczasowa; zakończyła prace w dniu 31 lipca 2011r

Komisja tymczasowa; zakończyła prace w dniu 31 lipca 2011r